opress praca fotoszok sportforum sportmaniak gadulek hostil poczta blogi modeleczki zaloty chlewik
x
*** wrobellka blog


Shit happens 2010-03-21 | 11:35:44

i po co on pisze do mnie ?

nie mam pojecia, żeby tylko po raz kolejny zwrócić na siebie moją uwagę. 

A ja już sie duszę od tej tęsknoty.. 

 

Uczę sie dzisiaj, tak - przerabiam jakiś temat o Mongołach - leże na łóżku, nagle zwijam się w kłebek i patrzę na ten skrawek sufitu przy oknie. Ten sam obraz - dokładnie ten sam, jak wtedy gdy tak leżałam z A., jak wtedy gdy czytaliśmy gazety z P., jak za każdym razem gdy mam w głowiek metlik...

patrzę tam, patrzę - oni przy mnie a ja myślę - że wolę być sama...

 

gdy ostatni raz patrzałam tam przy nim... - myślałam... - jak dobrze być sobą, jak dobrze być wróbellką... 

 

sama nie wiem, sama nie wiem co czuję...

 

dziś nie będzie hasła, dziś nie będzie piosenki...

dziś polecam, nie, nie polecam a raczej namawiam na obejżenie filmu:

"Girl,Interrupted" - Przerwana lekcja muzyki

 

to tyle.. .

skomentuj | (3)




Wczorajszy wieczór ..2010-03-20 | 09:03:03

Zaliczyłam wreszcie tą leklturę z historii - jedno zmartwienie mniej na mojej głowie :)

jeszcze tylko kilka (masa) sprawdzianów do świąt i będę mogła w spokoju czytać kolejną lekturę :D

 

Byłam wczoraj na spotkaniu klasowym - ludzie ze starego gimnazjum. Nie było nas zbyt dużo - że tak powiem - w sam raz ;] 

Jednych tak jak wcześniej nie dało się strawić - z innymi można było gadać do nocy :) 

 

Wiem że ją już wymazałam z mojej głowy, wiem że ona w moim świecie już nie istnieje... Ale wczoraj zrobiłam wyjątek, mam nadzieję że to nie był kolejny bład z mojej strony... 

 Gadało się z nią , tak jak zawsze, jak kiedyś.. Może jednak ma racje że zmieniła się na lepsze, choć być może też nauczyła sie kłamać.. Nie wiem.. 

Przy niej zawsze za dużo wypeplam, wydaje mi się że powiedziałam nie dużo, a i ona w końcu coś też sypnęła.. 

Boję się tej relacji..  Wczoraj właściwie spedziłyśmy razem te spotkanie dość blisko. We dwie - tak jak kiedyś.. Tak jak w starych czasach.

Mimo to nie chcę żeby cos się zmieniło. Nadal chcę udawać że jej nie ma. 

Sądzę , że nie chcę wracać do tej "przyjaźni" z szczeniecych lat.. 

Za dużo się wtedy wydarzyło... Za dużo się spieprzyło..

 

Spotkanie uznałabym za bardzo udane ale jednak powiem że było tylko udane.. Powód tego był taki, że przez trzy godziny było całkiem ok - gadu gadu, frytki, piwko, mały spacer po mieście, potem powrót do pizzeri. Siedzimy sobie - nagle wchodzi jakaś ekpia do środka.. Patrzę a tam W. .. No i         nic...  

Ja za Chiny się do niego nie będę pierwsza przymilać ani odzywać..

Oj nie.. 

Stwierdzam że jesteśmy siebie warci bo i on i ja mamy honor i dumę i żadne z nas nie chce wyjść pierwsze.. On się starał zwrócić moją uwagę na siebie, a ja jego.. Ale i tak nic.. Tylko krótkie spojrzenie w moją stronę.. A jak ja się spojrzałam to nagle ucieka - a wypchaj się W. 

Za bardzo myśli że jest ważny i wielki i chce żeby na niego każda dziewczyna leciała. 

Oj, oj, ja choć tęsknie za tobą tak bardzo, że aż usycham, będę grała, grała jak aktorka że mi nie zależy, że jestem szczęśliwa, że wszystko jest pozytiv ...

Może w końcu przyznasz się do tego - że nie wszysko wygrasz, że ja nie jestem słaba i mała... 

 

Pamiętaj W. - nie jesteś Bogiem - nie możesz wszystkiego.

 

piosenka na dziś:

"Za szybą -  Grażyna Łobaszewska"

 

hasło na dziś:

1024 - "Idź za swoją gwiazdą."

skomentuj | (2)




Znowu W.2010-03-19 | 15:51:56

Te oczy przebiły mnie na wskroś..

 

 

skomentuj | (0)




Romeo i Julia2010-03-18 | 21:09:45

Tak więc postanowiłam sobie wrócić do tegoż utworu Szekspira.. I czytając dzisiaj tak sobie na łóżku zdychałam z tęsknoty za nim..

 Nie rozumiem dlaczego wciąż o nim myślę.. 

Normalnie przestałabym już, ale jakos nie umiem...

 czytam sobie tekst o pocałunku romea i Julietty a tu mi nagle wyskakuje on przed oczy - i ten uśmiech...

buuu.. 

 

Cały czas myślę pozytywnie, jak najbardziej :)

chociaz wciąż mi wszyscy powtarzają że zamulam jak nigdy wcześniej. Ja wcale tego nie odczuwam, nie widze zadnej różnicy. Mówią że jakaś smutna jestem - a ja po prostu próbuję myśleć  na lekcjach... ;D

 

 Więcej się uczę - tak to prawda, śpiewam też - właściwie nic innego oprócz tego i sprzątania nie robię przez cały tydzień...

Jem, jem, jem- po dzisiaj boli mnie już brzuch - nie potrafię przestać. Cały czas mam na coś ochotę i wciskam w siebie najróżniejsze świństwa.. 

Muszę przestać póki czas...

 

Jutro mamy spotkanie klasowe z gimnazjum - ciekawie jest pooglądac sobie te wszystkie twarze, które tak bardzo , albo i wcale się  nie zmieniły

 

Piosenka na dziś:

"happysad - made in china"

 

Hasło:

 125 - "Naucz się słuchać, okazja czasami puka bardzo cicho."

skomentuj | (2)




Doświadczenie2010-03-17 | 16:52:17

Więc zdobyłam doswiadczenie.

Tak - właśnie tak. Nie miałam żadnych szans żeby wygrać , ale jakoś się tym nie martwię.  Teraz wiem że w ciągu niecałego roku nie można się nauczyć śpiewać. Dziewczyny które tam były śpiewały już po 7 lat... Tak więc pilnie biorę się do pracy - codzień pilne śpiewanie :)

 

Ciagle o nim myśle.. To głupie wiem, bo jeszcze nikt tak mi w głowie nie siedział długo - coś w tym jest.

 

Ściągnęłam sobie soundtracki z Step up i teraz zacznę robić wygibasy - wzieło mnie tez coś na oglądanie filmów, ale dzisiaj się musze uczyć - więc nie wiem czy uda mi się cokolwiek obejżeć. 

 

Piosenka na dziś:

" Timbaland - bounce - (feat. dr. dre, missy& justin timberlake)"

 

hasło na dziś:

552 - "Pamiętaj, ze każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił"

skomentuj | (2)




Rekolekcje2010-03-15 | 16:51:13

Nie, więcej nie dam się "obgryźć"...

 

 

Boję się jutra. Jeśli nie dostanę się to to nie będzie porażka... ale wiem że to chyba mnie troche zbije z tropu... 

 

 

Wszystko pieprze, cokolwiek jem. Nawet do wody dodaje ten gryzący skałdnik w gardło. Słyszałam że to przyspiesza przemianę materii o 15 % - więc musze jakoś wspomóc moje zrzucanie kilogramów ;)

Tańczę dzisiaj, więc i ten dzień mogę uznać za pozytywny.

 

hasło:

289 - "Zdobądź kondycję i utrzymuj ją."

 

skomentuj | (3)




Niedziela mija nieubłaganie.. 2010-03-14 | 20:48:25

Co tu dużo mówić.. Tęsknie - to prawda, ale umiem żyć jak najbardziej bez jego osoby.

 

Nie wiem co jeszcze z tego może wyniknąć, oddaję się w ręce biegu zdarzeń.. Obecnie wolę o niczym nie myśleć, choć łapie częste zawiechy ( nawet nie myślę o nim, ale ot tak po prostu nagle znikam) wiec musze się jakoś rozruszać - pobujam się. Muszę tylko poszukać jakiś dobrych bitów bo wszystko co mam na mp4 mi się znudziło i mnie już tak nie cieszy jak przed dwoma tygodniami.

 

Zauważyłam że każdy facet mówi mi że jestem mała i słaba. Hm.. ale jak to?  Tak bardzo właśnie teraz widoczna jest moja bezradność ? - przez tyle lat ją ukrywałam - moją życiową nieudolność, moje problemy - przynajmniej tak mi się wydaje, że uważana byłam za silną, za mocny charakter. A teraz ? 

im jestem starsza, tym bardziej się gubię, tym bardziej sie poddaje... 

 

Chyba że trafiam na cwaniaków.. 

 

Eh.. 

Hasło na dziś: 

1308 - "Pamiętaj, że najpiękniejsze chwile w życiu często przychodzą niezapowiedziane." 

skomentuj | (2)




Dziś tu po raz drugi.. 2010-03-13 | 21:34:22

Hm. może i sądzisz że mi wszystko wytłumaczyłeś. Ale i tak ja nic z tego nie rozumiem.

Prawda - już na początku było mówione - że nie będziemy razem. 

Ale było też mówione, że mimo że nie jesteśmy w zwiazku to nikogo nie będzie poza mną i tobą. 

 

I gdy pytam: co ostatecznie chciałeś osiągnąć - piszesz  - właśnie nic.

No kurde jak to nic ? 

Prędzej czy później coś by z tego wyszło. 

A nawet jeśli nic by z tego nie wyszło - to było by to coś - po prostu koniec.

 

I nie widzę sensu, w tym że dałes mi tego misia, nie widzę sensu w tym że mi mówiłeś że twoi rodzice myślą że jestem twoją dziewczyną... Nie widzę sensu w tych spotkaniach u mnie czy u ciebie, nie widze sensu w pocałunkach i w rozmowach...

 

Właściwie obiecałam ze przemyślę to wszystko co mi dzisiaj napisałeś jeszcze raz  jak wróce z próby, ale nie mam żadnej ochoty na to, nie chcę o tym myśleć - po co mam się w jaki kolwiek sposób dołować cholera co ?

 

 

skomentuj | (3)




Śmierć i narodziny w ciagu minuty. ..2010-03-13 | 15:07:04

Chyba dobrze, że nie było mnie tu trochę.

Sądzę że gdybym wczoraj albo przedwczoraj coś napisała to nie byłoby to mądre...

 

Przeżyłam.. Nie umarłam- ale dostałam niemałego kopa w dupe. 

Od W., od mamy, no i w szkole też z leksza...

 

Zapytałam go - od tak, czy bardzo mu się znudziłam. Napisał mi coś co uderzyło mi do głowy bardziej niż spirytus z cytryną i cukrem. Nagle zrozumiałam na jakiej on fali nadaje i się zgorszyłam. 

Boże..

 

Wiesz W.  - chyba żle trafiłeś. Pomyliłeś się - nie jestem laską na dwa tygdnie - oj nie. Być może źle zrozumiałam tego sms - szczerze wali mnie to.

Zrozumiałam jednak kilka innych rzeczy..

Że jestem silna i ładna - tak, i nie mam zamiaru się załamywać tobą. Mogę być singlem - nawet całe zycie, i nic mi się nie stanie - jakoś nie mam ochoty na pocałunki innych, skoro tylko twoje były wyjątkowe...  Przetrwam wszystko, sama. Dojdę do wszystkiego sama - jak zawsze, więc nie mam zamiaru się załamywać. 

I choć spłynęły dwie łzy, to były tylko te dwie, zaraz się wzięłam w kupe - nie mam zamiaru nad tobą ubolewać.

 

 wiem też..

Że mam przyjaciół. - tak olałam ostatnio Dominika... Głupia byłam - przecież nadal jesteśmy najlepszymi kumplami. Jesteśmy jak rodzeństwo -  zawsze byliśmy i będziemy. Jak i Sarna :) Spędziłam wczoraj przewspaniały wieczór i noc własnie z nimi :) Była jeszcze Judyta, Kasia i Monika - było niesamowicie. I choć trochę zamulałam, byłam nieźle dobita. To i tak było mega- dziękuję za to że są.

Z nimi najlepiej się je, modli i wariuje ;]

 

I choć teraz już nic nie wiem na temat siebie i W. To wszystko stoi pod znakiem zapytania - to mam taką intuicje że i tak będziemy razem..  Jeśli nie teraz to  później...

 

A właściwie to nie wiem czy wiesz W. - ale to i tak ja wygrałam. Jeśli myślisz że udało ci się mnie wyrwać, hah - ja to planowałam już pół roku temu.. Jeszcze na tym weselu twojej siostry. Dopiero po nim dowiedziałam się że jesteś z S. i nie chciałam wam przeszkadzać, ale właściwie chcąc- nie chcąc i tak to zrobiłam... 

wyszło jak wyszło..

jeśli myślisz że jesteś tak pewny siebie, jeśli myślisz że możesz mieć każdą, jeśli myślisz że wszystko wygrasz... - to znaczy że na prawdę jeszcze dobrze mnie nie znasz... 

 

nie żebym się przechwalała czy coś... 

 

Koniec z tym. Myślę teraz pozytywnie. Nie moge sie łamać - nie, nie, nie - ściska mnie mocno w środku jak cię widzę na korytarzu, jak muszę obok przejść, ale żyję... oj tak.  jak dobrze że jest weekend..

 

Byłam dzisiaj na zakupach - mama o dziwo chciała nam coś kupić na święta - przymierzałam spodnie i się z siebie uśmiałam - muszę schudnąć - nie muszę a po prostu schudnę - zawsze nosiłam rozmiar 27-28 a teraz takie ciuszki są na mnie za ciasne... Rozmiar spodni to 29 -  no sorry ale wątpie żeby to była wina moich rozrastających się bioder, bo one wykształciły się już dobry rok temu. :P

To wina tego uzależnienia od czekolady i cukru.. kurde od wszystkich wychciewam cholera.. :D

No i ostatnio prawie wcale nie tańczę...

zrzucę jakieś 4 kg i bedzie git. 

 

 

hasło na dziś : 

1027 - "Nie zgrywaj  się na kogoś ważniejszego, niż jesteś." 

 

Wybaczcie moje dzisiejsze ważniackie zachowanie.. ale ja czasem lubie sie chwalić - jeden z nielicznych sposobów na podniesienie mojej samooceny... 

 

 

skomentuj | (1)




Właściwie to...2010-03-11 | 20:32:49

nie wiem czy on się mną już nudzi, czy po prostu boi się bardziej zaangażować i próbuje nic nie robić...

 

Dziwnie to wygląda, kiedy tak siedzimy sobie na łóżku i on bawi się misiem który mi dał patrząc gdzieś w sufit... 

 

 

Czasem mam wrażenie że mnie nie lubi - czasem... że mnie ubóstwia, czasem... że mnie kocha, a czasem że ma mnie dosyć... 

 

 

???

teraz się będę zastanawiać o co tu chodzi...

 

 hasło na dziś :

459 - "Nie trać czasu ani słów na darmo, bo nigdy już ich nie odzyskasz."

skomentuj | (4)




Lekutra, w między czasie blog.. 2010-03-10 | 21:35:59

Napchałam się dzisiaj najróżniejszych świństw - aż żal mi samej siebie - nie wiem jak mogłam to zrobić. Pączki, batony, omlety z bitą śmietaną - fuj, a miałam tego nie jeść - obiecałam że już koniec z cukrem - a tu tylko jak mam troszkę kasy - włącza się guziczek "głód" - i nic za bardzo nie umiem zrobić - czekolada to podstawa...

koniec z tym - na serio..

 

 Dzisiejszy dzień - ? ok.

Przyszedł do mnie  na przerwie W. i troche gadaliśmy :) ma jutro do mnie przyjechać po szkole - w weekend brak czasu - właściwie u mnie jeszcze większy - takie życie - to właściwie jeden z wielu powodów przez które nie jesteśmy razem i nie będziemy...

 

Alles Gut! - jakoś damy radę - życ nie umierać - nie przejmować się - podstawa :]

 

 i jutro zaliczam lekture z histori - jedziemy od końca dziennika w tym półroczu - tak więc ide na pierwszy ogień - więc zaraz lecę czytać dalej.

Nie moge pozwolić na to żebym nie była przygotowana.  Jeszcze angielski, matma, fizyka - rozumiem - z tym nawet ostatnio nie próbuję się mierzyć bo i tak  nic z tego dobrego nie wychodzi. Reszta przedmiotów za to, to muss - przygotowanie być musi - i koniec!

 

wtedy jestem spokojniejsza - a jak jestem spokojniejsza to jest luz. 

mniej stresu - i wyglądam bardziej jak człowiek. ;)

 

piosenka na dziś: (się przy tym bujam)

East West Rockers - "Mój głos"

 

hasło : 

634 - "Oceniaj ludzi z miejsca, w którym oni się znajdują, nie z miejsca, w którym ty się znajdujesz." 

skomentuj | (0)




Budyń malinowy2010-03-09 | 22:21:29

Na dobry humor - można powiedzieć że troszkę pomaga :)

 

Dzisiejszy dzień był trochę wyczerpujący, więc taki budyń na ponowne wieczorne zakówanie przydał się.

 

Wczoraj byłam odwiedzić Sarnę - dosłownie byłam może godzinkę. Chyba uleciało ze mnie życie... Nie wiem czemu, to znaczy wiem.. 

Dzisiaj miałam taki dupny humor w szkole przez to...

Dosłownie znowu to - banie się ludzi - głupia rzecz. Dobrze że robiliśmy dekoracje i nie musiałam wychodzić na przerwę - bo w niektórych momentach było tragicznie. 

To chyba po wczorajszym gadaniu z Sarną.

Nie żeby mnie straszyła czy coś.

 

Po prostu wczoraj opowiadałam jej o wszystkim co się działo w ubiegłym tygodniu, o tym że pojade na konkurs no i że chcę wziąść też udział w tym szkolnym na piosenkę obcojęzyczną. Opowiadałam jej troszeczkę o W. 

I nagle ona do mnie : - ej wrobellka dlaczego ty to tak mówisz jakby to wszystko było takie złe i nieważne ? Zupenie brak entuzjazmu. 

 

Prawda.

Tak mówiłam.

Zamiast mówić -

Hej pojade na ten konkurs :wygraj sukces :) wiem że jeszcze musze dużo popracować - ale dam z siebie wszystko i bedzie super !

 

Sarnie powiedziałam że jadę na jakiś konkurs i jade po to żeby sobie pośpiewać bo i tak nic nie wygram...

Wczoraj doszłam do wniosku dlaczego tak.

 

Bo zazwyczaj gdy się z czegoś chwalę albo cieszę że np coś tam będzie dobrze - przykładem jest ten konkurs - to ona potem mówi że jest jej przykro, ze jest głupia i mi zazdrości..

Potem Ona chodzi podkurzona - ja też bo próbuję jej udowodnić na wszystkie sposoby że ona jest wartościowa, że nie ma czego zazdrościć a tego niezauważa.. Ale dupa z tego wychodzi.. dlatego teraz kłamię ? nie nie kłamię - po prostu chyba się jej podpożądkowuję - mówię jej to co chce usłyszeć ? 

nie powinnam

już więcej tak nie będzie ! 

już wiecej tak nie zrobie - rozumiem ten błąd.

 

I wraca uśmiech na gębę od razu :)

 

Dzisiejsze hasło  ..

1161 - "Pracuj na to, czego pragniesz, zadowalaj się tym, co masz" 

skomentuj | (1)




Niewiarygodne.pl2010-03-08 | 17:15:11

co takiego jest zadziwiającego ?

Że dostałam dzisiaj pierwiosnki - od taty...

 

Szok dla mnie, co prawda nie wręczył tego w jakiś dość wysoki i kulturalny sposób, ale już same  kwiatki są dla mnie ogromnym zdziwieniem. 

Cieszę się. 

 

W.

Tak wczoraj po nim poskakałam.. Zazwyczaj tak jest że jak zaczynam się czymś nie przejmować i mieć w d... to wszystko sie nagle układa ładnie i zgrabnie :P

Dostałam dzisiaj słodkiego misiaka od niego :) 

jednak coś w nim jest :) 

drugi dzisiaj powód do radości :)

 

Sarna wychodzi ze szpitala :)  - to trzeci :)

 

a 16 konkurs - nieźle dam ciała :D 

 

aa.. hasło :

378 - "Sam kształtuj swoją postawę życiową. Nie pozwól, żeby ktoś inny zrobił to za ciebie."

skomentuj | (4)




Wpadam na tor - więc moge teraz posuwac sie do przodu !2010-03-07 | 19:13:10

W końcu chyba trafiam na swój tor. Wcześniej szukałam go, leciałam gdzies z boku. Teraz czuje że powoli się wszystko stabilizuje. Powoli wracam - tak mi się przynajmniej wydaje. To chyba po dniu humanisty - i dobrze.

 

Stwierdziłam że nie będe się przejmowała nim. Jest jak jest, będzie jak będzie. On robi zupełnie co chce i wiem że nie tylko mnie wyznaje miłość. Ha - jak na razie to tymi skokami w bok pokazuje ze to on zachowuje się jak zdzira. Kiedyś mu to wypomnę, teraz jeszcze dam mu czas - no i sama coś pokombinuje - może uda mi się go jakoś zatrzymać - sądze że warto. Jest wartościowym człowiekiem, tylko jest młody i powinien się wyszaleć.. 

 

Ja tym czasem powinnam teraz się skupić na sobie ;) oj tak - dawno nie myslałam w ten sposób, a powinnam była :)

16 jadę na eliminacje konkursu "Wygraj Sukces" - wiem że nawet się dalej nie dostanę bo jeszcze muszę dużo pracować nad głosem, ale mam zamiar dać z siebie wszystko :)

Tak więc śpiew, śpiew i jeszcze raz śpiew :) 

No i skupię się teraz trochę bardziej na nauce :) - w końcu trzeba jakąś rywalizację wprowadzić w naszej klasie, bo wszyscy tak zamulają, że nie ma z kim - a to mnie nie motywuje. Sama spróbuję trochę wylecieć na przód to może inni załapią bakcyla- oby. 

 

Byłam dziś na imieninach  u babci i mi się podobało :)  pierwszy raz chyba  :)

w koncu byłam po prostu sobą ;) 

no i siedziałam w innym pokoju niż moja mama - tak więc publicznie nie mogła mnie upokorzyć :)

było dobrze - a jutro dzień kobiet :) 

dobrze - tak więc kobieto -bierz się do pracy - bo mamy zamiar tu góry przenosić ! 

 

piosenka na dziś : 

"Hey - manto" 

 

hasła na dziś :

701 - "wygrywaj bez przechwałek"

702 - "przegrywaj bez tłumaczeń" 

 

powinniśmy dać radę !

 

skomentuj | (1)




Dzieci! - koniec z lalkami - od dziś bawimy się ogniem !!2010-03-06 | 15:01:12

Tak łatwo poparzyć się wodą..

 

Najchętniej bym się nie przejomowała.. 

Ale przykro mi to stwierdzić - spierdoliłam wczoraj sprawę - mogłam sie nie odzywać... 


  właściwie wiedziałam że tak zareaguje na tekst typu - alkohol uzależnia ..

Szkoda że nie umiem słuchać intuicjii - po prostu myślałm że sobie te zdanie weźmie na poważnie.. - a on je raczej wziął za obraźliwe  i za krytykę bezpodstawną..

 

ehh... 

 

 

muzyką się lecze - przynajmniej próbuje 

Rosenstolz - Wie weit ist vorbei 

skomentuj | (2)





*** KSIĘGA GOŚCI ***

wpisz się
przeczytaj


*** LINKI ***

Muzyka
mój myspace
Dobry świeży zespół!
Yann Tiersen - nuty dla lubiących grać :)
Blogi warte uwagi ;)
Ahar
Czasem
Toxic
Niby czarownica ;)
YouTube
Yann Tiersen -Kala
SoAd ;]
Iza Lach - na miłosne zamulanie
Blur ;]
Karma Police
Hollywood -wersja 1
Hollywood - wersja 2
przy tym się bujam ;)



*** ARCHIWUM ***

2010
  Styczeń
  Luty
  Marzec
2009
  Listopad
  Grudzień









*****
design by
malowanyblog

*****
photo by katrynstar
from deviantart.com




*** wrobellka blog

Toruń · Muzyka · MP3 · Filmy ·